Żarty komunikacyjne
Czas na trochę odpoczynku od normalności. Przedstawiam żarty o komunikacji miejskiej.
1.Wchodzi kontroler do autobusu i mówi:
-bilet
Pasażer odpowiada:
-trąbka
-co trąbka?
-co bilet?
2.Wchodzi gość do autobusu, napina mięśnie i mówi do kierowcy:
-ja jestem Stasiek i nie muszę kasować biletu!!!
-Ok, dobra - odpowiada bojaźliwie kierowca.
I tak się dzieje codziennie. W końcu kierowca wziął sobie urlop, przypakował trochę i gdy ów Stasiek znowu wszedł i powiedział "ja jestem Stasiek i nie muszę kasować biletu!!!" kierowca zapytał:
-a dlaczego TY nie musisz kasować biletu?!
Na co Stasiek:
-bo mam sieciówkę.
3. Wchodzi kontroler do autobusu, podchodzi do bandy skinów i prosi ich o bilet a oni na to:
-Spadaj pan!
Kontroler podchodzi do starszych państwa siedzących w pobliżu:
-bilecik proszę.
A dziadziuś na to:
-nie słyszałeś co koledzy powiedzieli?
4. Wchodzi kontroler do autobusu, i prosi o bilet a pasażer na to:
-od koników nie kupuję.
5. Jąkała jedzie autobusem i zobaczył, że autobus się pali. Mówi do kolegi.
-Zzzooobacz, aaaauuutobus sie sie sie pali.
-To idź powiedz kierowcy.
-Aaaale ja się się się jąkam.
-No to mu zaśpiewaj.
Jąkała poszedł do kierowcy i wyśpiewuje komunikat:
-Panie kierowco autobus się pali.
Na to wszyscy pasażerowie: LA, la, la, la, la.
6. Jadą dwa autobusy, jeden w prawo, drugi w lewo, a trzeci za nimi.
7. Jadą dwa autobusy: łeb w łeb, kierownica w kierownicę, pedał obok pedała.
8. Stoją dwie blondynki na przystanku i czekają na autobus. Autobus podjeżdża, a one podchodzą do drzwi kierowcy i jedna się pyta:
- Dojadę tym autobusem do Centrum ?
- Nie - odpowiada kierowca.
- A ja ?- pyta druga.
9.Wchodzi baba do autobusu z żółwiem na plecach, na to kierowca: co pani dolega? coś mi sie przykleiło do skorupy odpowiedział żółw.
10.Starsza pani wsiada do autobusu i pyta kierowcy:
- Czy jedzie pan do Gnojnicy?
-Tak.
Staruszka przygląda mu się podejrzliwie:
- Ale na pewno jedzie pan do Gnojnicy?
- No tak - odpowiada nieco już poirytowany kierowca.
- Ale jedzie pan do Gnojnicy?
- Nie, jadę do Nowego Yorku.
- Ale przez Gnojnicę?
Copyright by Maciej Lekowski